Wszystkie pod ręką poznam ci mogiły;

Pień tobie każdy poznam nad mą drogą.

Każdą murawkę, co nastąpię nogą.

Ale kiedym się odbił od kamratów

I tutaj blisko smacznie odpoczywał,

Ktoś mi dziadowskich pozazdrościł gratów

I skradł kostura. Prawda, był okuty,

Stanie za szablę. Czyś się już przegniewał?

Długi gniew grzechem. No, będę ci śpiéwał

Na zgodę; tylko daj mi dwie minuty,