Jakby chciał przetrwać, aż ucichną pieśni,

Aż mu natrętne widziadło się prześni.

Czyż taka pamięć pieszczot miłośnicy?

Darmo! Nie ścieraj z czoła mgłę natrętną,

Nie stawiaj myśli na spojrzenia warcie;

Raz jeden zbrodni wyciśnione piętno,

Jak blask fosforu, czyści się przez tarcie.

Choć w całun duszy twe się oko wprządło,

Zawsze nieczystych miga się w nim żądło.

11