Inny Nebaba, bo z inną już duszą,
Pomiędzy borów majaczeje głuszą:
Grom namiętności mgłę spojrzeń rozświéca,
Szyderski uśmiech kazi hoże lica;
Wszystko kipiące, od serca począwszy
Aż do rumaka, co go, gdzie chce, niesie;
Jak w duszy jego posępno w tym lesie;
Jak żądze jego kraj tu coraz nowszy.
Z piąter na piątra152, z gór na góry drze się;
Za każdym krokiem rosną w nim tęsknice,