«Droga tak ciemna, koń się potknął w chodzie.
Przeklęty kurek, źle trzyma na zwodzie,
Aby go dotknąć, to zaraz i pryśnie». —
«Niechaj no każdy pistoletu strzeże!
Bo czy umyślnie, czy to nieumyślnie,
Raz ja ostatni w ten przypadek wierzę!
Nie przetrze oczu, jak plunę któremu!170
Hej, kto wie drogę, niech jedzie przed nami!
Wy z bystrym okiem, biegnijcie stronami;
A tył oddziału wręczam pod straż temu.