Wróg — bodaj mara; a wystrzał przestroga!» —
«Pozwól się prosić, ojcze atamanie —
Pochwycił Kozak, co w tej chwili stanie —
Każda mi znana pod Kaniowem droga;
Niejedne wiozłem tu listy, a wprzody171
Nie raz tu, nie dwa wypasałem trzody.
Wybierz mi oczy, jeszcze i w tę chwilę,
Na krzyż przysięgam, że o krok nie zmylę». —
«Zanadto mowy, lecz kiedyś ochoczy,
Więc prowadź. Zawsze ku temu ogniowi;