«Ho-hop, Nebabo!» Opętanej słowa!

A w głębi lasu odhuknęła sowa;

I wilk jej wyciem na powrót odwoła.

Że zrozumiana, jakby z tego rada,

Dziwacznie suknię i włosy układa

I wzrok utkwiwszy w bitwę, co na przedzie,

Dziwny śpiew tonem dziwniejszym zawiedzie.

Nie ludzkim uszom, śpiew piekłu znajomy,

Rosnące w jarze zgłuszyły go gromy;

Za echo — wojny ozwało się wycie.