Gdzie zwrócił ucho, by dosłyszeć wtóru,

Co może przypaść do jego czuć chóru —

Tu raz ostatni pieścił się z obłudną;

A dziś, o trupią skłóciwszy się głowę,

Dwa wilki wycia zawiodły grobowe.

Czegóż te ptaki uderzając w skrzydło

I gniewnie kracząc, grzebią śród popiołu?

Strawa zapewne warta ich mozołu,

Bo wygrzebali: człowiek czy straszydło?

Sczerniałe w ogniu, wpółspieczone ciało;