Wesele Kseni musi być niemałe,

Bo raźniej skacze, bo donośniej huka;

I kłami piekła dłonie larwy56 klaszczą,

I oczy larwy skrzą się piekła paszczą.

Jakże być wielkie musi jej wesele,

Że bardziej zbliża krok i tak już bliski:

Wszakże mu ona gotuje uściski,

Widać w jej ruchach, widać to w jej oku.

Kozak na wszystko odważa się śmiele;

Nie zmruży powiek, nie cofnie się w kroku.