I mgliste jęły podnosić się chmurki.
5
Resztę rozmowy utaja milczenie.
A i na wieży miłe posiedzenie,
Gdy rozkochane zlecą się puszczyki8.
Puszczyk pierwszy
Skąd ci ten pośpiech i wesołe krzyki?
Puszczyk drugi
Patrzaj no, patrzaj, miluchna,
Oczkiem żywym jak blask próchna;