Niech idzie zaraz, gdzie ja go powiodę!»
Tłum wre nieładem, gwar nieładu rośnie:
Postrzegł Nebaba, jak wybór ochoczy
W gęstszych szeregach dokoła się tłoczy;
A więc z tryumfem zawołał donośnie:
«Teraz, kto tylko mołojca ma duszę,
Kto się chce ogrzać przy zamku pożarze,
Kto chce opłukać pikę w polskiej jusze,
Kto chce zaśpiewać przy pańskim pucharze —
Idźcie do zamku! Ja drogę pokażę!».