Grobie, ty mojej łożnico miłości,

Mieszkanie wieczne, ciemnico sklepiona!

Idę do moich, których tylu gości

W pozgonnych domach boska Persefona100.

Za wami idę ja, co w życia wiośnie

Zginęłam, prawie nie zaznawszy świata.

A tuszę, że mnie tam przyjmą radośnie,

Ty, ojcze, matko, i miła dłoń brata,

Bom tu z miłosną służbą wasze ciała

Własną obmyła, namaściła ręką;