Powiem więc wszystko, jak się wydarzyło;

Cóż bo140 ukrywać, by potem na kłamcę

Wyjść — przecie prawda zawsze fałsz przemoże141.

Ja tedy wiodłem twojego małżonka

Na ten pagórek, gdzie biedne leżało

Przez psy podarte ciało Polinika.

Wnet do Hekaty142 zanieśliśmy modły

I do Plutona143, by gniew ich złagodzić;

Obmywszy potem ciało w świętej wodzie,

Palimy szczątki na stosie z gałęzi