I grób z ojczystej sypiemy im ziemi.

To uczyniwszy, zaraz do kamiennej

Ślubnogrobowej łożnicy dziewczyny

Śpieszymy; z dala ktoś jęki usłyszał,

Od strony lochu, co za grób miał służyć,

Choć nie święciły go żadne obrzędy.

Wraz więc donosi panu, co zasłyszał.

Tego dochodzą zaś, kiedy się zbliżył,

Łkania żałosne, a pierś mu wybucha

Głosem rozpaczy: «O, ja nieszczęśliwy,