O, ja nieszczęsna! Na cóż ja daremnie

Tak się troskałam, na cóż me staranie

I trudy słodkie? Bo przecież ode mnie

Ani cię matka kochała goręcej,

I nikt cię w domu nie niańczył: ja tobie

I niańką byłam, i siostrą, co więcej.

A dziś to poszło wniwecz w jednej dobie70

Wraz z twoim zgonem; bo jako nawała

Rwąc przeleciałeś; i ojca już nie ma,

Tyś mnie opuścił, jam tobie skonała.