Śmieją się wrogi, radosny szał wzdyma

Matkę nie-matkę, przed którą w te progi

Tajneś mi wieści słał i obietnice,

Że przyjdziesz z zemstą... Dziś twój los złowrogi,

I mój zarówno, starł wszystko na nice —

Ten, co zawiszcząc najdroższej mi twarzy

Prochem i cieniem znikomym mnie darzy.

O, biada mi, biada!

O postaci marna!

O drogo, tylu grozami ciężarna,