Z radości... płakać. Jakżebym przestała,

Ja, która ciebie za jednym obrotem

Widziałam żywym i zmarłym — cud istny!

Toć gdyby rodzic mój żyw tutaj stanął,

Już bym bez dziwu wierzyła mym oczom.

Więc skoroś przybył mi takim sposobem,

Pocznij, jak uznasz; mnie bowiem tu samej

Z dwojga by jedno przypadło w udziale:

Albo żyć podle, lub zginąć wspaniale.

ORESTES