Milczeć mi teraz — bo słyszę przy wyjściu
Niejakie szmery.
ELEKTRA
Wejdźcie, o przybysze,
Zwłaszcza to niosąc, czego nikt od progów
Ani odtrąci, ni przyjmie radośnie.
Wchodzi Piastun.
PIASTUN
O wy, niemądrzy i próżni rozwagi,
Czy już nie dbacie zupełnie o życie,