Rozdźwięcznych żalów połamawszy pióra,

Ojców mych wyrodna córa!

Bo jeśli zmarłych czas w marny proch zetrze,

Ci krwią nie spłacą za krew i ohydy,

To ludzi zbożność i wszelakie wstydy

Wnet się ulotnią w powietrze.

PRZODOWNICA CHÓRU

My tu przyszłyśmy, o dziecię, w twej sprawie

I własnej także; nie uznasz słów naszych,

To zwycięż, a my pójdziemy za tobą.