Z nieszczęsną matką, jeżeli już matką

Nazwać tę trzeba, co z nim się związała.

Z wstydu tak ona wyzuta, iż żyjąc

Z nim drżeć przestała przed kaźnią Erynii,

I jakby świętym urągając rzeczom,

Dzień obliczywszy, w którym to zgładziła

Ojca naszego podstępnie — taneczne

Stroi obchody i składa ofiary,

Dla zbawczych bogów miesięczną podziękę.

A ja, nieszczęsna, oglądać to muszę,