Nuże, Oreście, i ty, druhu miły,

Piladzie, radźcie, co czynić wypada,

Bo już nam słonko błysło zza osłonek

I budzi ptasząt poranne świergoty,

A noc już zwija gwiaździstą oponę6;

Więc zanim z domu kto wyjdzie, rzecz całą

Ułóżcie dobrze, byście nie zwlekali,

Kiedy nie pora; dziś czynów trza stali.

ORESTES

O wierny sługo, niechybne ty znaki