Królewskość bólu.

Więc żeś w ofiarnej za prawdę szermierce,

Za twych najbliższych i całe twe plemię

Wchłonął wszechludu boleści w twe serce

I wszechciężarów na siebie wziął brzemię,

Żeś mężnie kroczył przez szlaki niedoli,

Choć słońca oko nad tobą zagasło,

Widnieć ty będziesz, jak prawdy i woli

Rycerz i hasło.

Lecz ta, co zawsze z litością się skłoni