W źrenice ostrze zatopisz krwawiące,

Aby nie miało do mroku twych wnętrzy

Dostępu słońce.

O ciemny5 starcze! W twych łkaniach żałoba

Ludzkości mówi, w bezmiarze twej męki

Bratem ty Leara i druhem ty Hioba,

Serca ci oni użyczą i ręki.

Choć los potargał szkarłatne opony6,

Bije ci z twarzy majestat, o królu!

Waląc się z tronu, tyś wyniósł na trony