A ja, choć gniewny, umiałem na razie

Się pohamować; nazajutrz badałem

Ojca i matkę, a oni do sprawcy

Takiej obelgi żal wielki uczuli.

To mnie cieszyło; lecz słowa te jednak

Ciągle mnie truły i snuły się w myśli.

A więc bez wiedzy rodziców poszedłem

Do świętych Delfów, a tu mi Apollo

Tego, com badał, nie odkrył; lecz straszne

Za to mi inne wypowiedział wróżby,