Waszym był ojcem, o nieszczęsne dziatki!

To wam w twarz rzucą. Więc któż wam swe serce

Odda? Któż pojmie? Któż w domu ugości?

Nikt! o nieszczęsne! w ciężkiej poniewierce

Żyć wam tu przyjdzie bez czci i miłości.

Synu Menojka! żeś ojcem ty jednym

Dla tych sierotek, nie żałuj zachodu,

Gdy nas im zbrakło, nie pozwól tym biednym

Tułać się samym wśród nędzy i głodu.

Nie zrównaj nigdy niedoli ich z moją,