Właściwie dramat Prometeusza jest między bezwzględną samo-twórczą swobodą i koniecznością, istnieniem. Shelley przekrzywia oś — czyniąc Jowisza394 okrutnym.
*
21 I
Światopogląd takiego poety jak Shelley naraża na niebezpieczeństwa pedantyzmu każdego, kto chce go zdefiniować. Pamiętając o tym, jednak musimy starać się o możliwie najwyższy stopień określoności. Zawsze wydawało mi się, że w umyśle Shelleya idee Platońskie stawały się czymś nowym i nieprzewidzianym, że przeobrażały się one w zmysłowe i namiętne siły. Jeżeli na miejsce Boga Berkeleya postawimy namiętności i upodobania artystycznej natury ludzkiej, zdobędziemy klucz do budowy umysłowej poety.
Wątpię, abym mógł z tymi środkami, jakie mam i będę miał pod ręką, dopracować się do żywego widzenia indywidualności Shelleya. Dowden395 jest „respectable”396, „very nice”397, a wszelkie wybory listów są wyborami.
Nie powinienem dać w siebie wmówić, że tego rodzaju krytyka jak moja, jak ta, do której jestem zdolny, nie ma racji bytu. Moja krytyka wyrasta z filozofii, jest przede wszystkim i bardziej, niż czymkolwiek innym, metodą filozoficzną. Nie filozofia metodą krytyki literackiej, lecz krytyka metodą filozofii. Kto rozumie moje stanowisko filozoficzne, nie może być zdumiony. Krytyka wciąga do współpracy właśnie historycznie ukształtowane życie ludzkości. Tu jednak chciałem zaznaczyć co innego. Manzoni398 od dawna wydaje mi się ważnym przedmiotem studiów. W samej rzeczy, włoski romantyzm różnił się głęboko od niemieckiego, naszego, angielskiego, i gdy odwoływał się do tradycji narodowej — odwoływał się nie do żywiołowego życia duchowego mas bezhistorycznych, lecz właśnie do wysokiej i głęboko świadomej kultury. Manzoni usiłuje stworzyć demokratyczną literaturę, styl bliższy życiu i sercu. Stworzyć. Nie ma tu złudzeń ludowości. Ale na razie wiem bardzo mało o Manzonim.
Spirit of the age399 — czy nie możemy sobie wyobrazić momentu, w którym Shelley i kardynał Newman byli bliscy niemal aż do tożsamości w swym widzeniu świata? Chociażby już w chwili czytania owej Kehamy400, której wciąż nie znam i której np. Lamb już nie był w stanie, nie chciał czy nie umiał, odczuć. Czym są nasze najbardziej zaostrzone przeciwieństwa, zamknięte w granicach naszej generacji — w porównaniu do ludzi innych pokoleń, epok, ludzi nawet, z którymi teoretycznie czujemy się spowinowaceni. Postaw np. kardynała de Retza401 lub Campanellę obok Newmana i Shelleya — a cóż dopiero jakiegoś Egipcjanina, Persa, Hindusa. Właściwie można nabrać lekceważenia dla kulturalnych konstrukcji naszego wnętrza — gdy się zrozumie tragiczną władzę tego ostatniego.