To tylko będziesz czynił, co sam zechcesz.

Więcej nic.

I spokojnie urągałem nocy, urągałem chłodnemu rankowi, który wstawał.

Leżeć będę pośród was, kamienie, nic nie wezmę z sobą, ale też nic nie oddam.

Jestem sam, nie proszę cię, nocy, byś mi gwiazdami świeciła.

Nie proszę cię, wietrze, byś mi nie oślepiał oczu.

Nie proszę was, kamienie, by w was biło serce.

Sam jestem i młot trzymam w ręku.

Godzę w samą twą pierś, czarna, twarda nocy.

9