— Nie jesteś pierwszą kobietą, którą kocham.
Kiwnęłam głową.
A on mówił:
— Usta, które całować cię będą, całowały, choć milczało serce. Kupowałem kobiety i miałem je jak rzecz.
Wtedy podniosłam głowę i powiedziałam:
— Po coś to zrobił?
I stałam w tej chwili przed nim jak obca, patrzyłam mu w oczy i trzęsłam się ze strachu. W tej chwili krzyknęłabym, gdyby się do mnie zbliżył.
Ale on stał nieporuszony i mówił:
— Dlaczego jesteście niewolnice, dlaczego znacie tylko ciało? Dlaczego boicie się namiętności i miłości? Dlaczego to wszystko jest kłamstwem?
Wziął mnie za rękę i rzekł: