Szliśmy z sobą razem poprzez wsie.
Czarne, wychudłe ręce podniosły się ku tobie z wezwaniem. Szliśmy poprzez wsie — które dławił głód. Słuchaliśmy z tobą razem płaczu dzieci.
Siedliśmy poza wsią nad rzeką i pytałem:
Po co umierają dzieci?
Ty pochyliłeś głowę i rzekłeś: Ja nie wiem.
Pytałem cię: Co dzieje się ze złotym ziarnem, dlaczego czarne i spieczone są usta tych, którzy ziemię swoim uprawiają potem? Dusza twoja odpowiedziała: Ja nie wiem.
Postawiłem cię na wiejskim cmentarzu, gdzie leżą ciała Antonowa i jego towarzyszy, którym dałeś śmierć za to, że uwierzyli, że jesteś carem chłopów.
Milczały mogiły.
I ja cię pytałem.
Powiedz carskie słowo chłopskim prochom.