Trudno przecież wyobrazić sobie coś podobnego.
Ludzie nie powinni wymawiać bez drżenia tego wyrazu: „więzienie dożywotnie”. Nie znają jego treści. Mówią o czymś nieznanym sobie. Ci, co pisali prawa, nie wiedzieli, co ten wyraz oznacza, nie przeżywali bowiem samej rzeczy, nie mają prawa używać tego wyrazu.
Czyny nasze żyją na ziemi.
Gdzieś kiełkują z naszych ziarn źdźbła. Ruń zielona rosą się mieni.
Słońce przyjdzie.
Kłosami złotymi falować będą pola. Dusza nasza faluje i złoci się. Dusza nasza tam żyje, słoneczna.
Ziarno pierwej obumrzeć ma.
Ale to nie tu się dzieje — nie tu. Wszystko żywe jest poza nami.
Tu po prostu śmierć czeka, aż zaśnie myśl, aby mogła precz wyrzucić ciało.
Śmierć chodzi po korytarzach.