Wianuszek był maleńki, a łysina — duża.
Ale pan Alojzy zrozumiał:
— Musiałem chcieć! — mruknął do siebie.
I spoglądał na płynącą Wisłę z niewyłączającą sprawiedliwej dumy skromnością.
Jean qui rit et Jean qui pleure
Dwa oblicza pana Weyssenhoffa
— Rira bien, qui rira le dernier368 — powiedział pan Zygmunt Podfilipski, gdy na półkach księgarskich ukazała się znana książka o nim pana Weyssenhoffa.
— Co powie Podfilipski?
— Co zrobi nasz Zygmunt? — stało się kwestią dnia w salonach, salonikach, fiumoarach369, sportowych stajniach, klubach, gabinetach. Ale pan Podfilipski nie zrobił nic.
W parę dni opowiedział tylko kilka anegdotek o katzenjammerze370, o różnych formach, jakie ten stan niemiły u różnych osobników przybiera.