— Zły człowiek!
*
— A może dosyć już przypowieści, porównań, omówień, bajek.
Maskom i twarzom, cieniom i ludziom w twarz rzucić pytanie: co uczyniło was tak tchórzliwymi?
Dlaczego boi się każdy, że twarz jego okazać się może maską? Skąd w ludziach obawa, że są tylko cieniami?
— Nie nazywaj mnie! To może mnie zabić! Cienie nie są w stanie znieść swego imienia.
Nazwać po imieniu to znaczy zabić widmo, ale wyzwolić człowieka. A gdybyś był człowiekiem zbłąkanym wśród cieniów? Gdyby dla ciebie imię było wyzwoleniem?
— Nie wiem... nie wiem... Lękam się.
— Daremnie! Tu odsłaniają się wszystkie twarze. Tu przechodzi się tylko, rzuciwszy hasło, a kto sam siebie nazwać się nie ośmiela, na tego wołam ja po imieniu.
— Jeżeli jest człowiekiem, ostoi się i pójdzie silny. Jeżeli widmem tylko i cieniem — pryśnie.