LEON
Cóż to? Mama znowu nad tą robótką? Czy mama zwariowała naprawdę? Proszę w tej chwili przestać! Popsuje sobie mama oczy do reszty.
MATKA
spokojnie
Czekaj, Leoneczku — ja nie chcę nic widzieć. Muszę odpocząć.
LEON
Więc po co mama to robi? Alkohol, morfina i ta przeklęta robótka. Nie — ja byłem dotąd dobry, ale tego już zanadto. Proszę to rzucić i przyrzec mi, że już nigdy więcej tego nie będzie.
MATKA
ciągle z robótką na oczach, aż do odwołania
Ależ ja żyć nie mogłabym bez pracy. Dwadzieścia siedem lat to robię. Ja się tak przyzwyczaiłam jak do wódki.