Proszę wyjść, bo ja nie ręczę dziś za siebie! Rozumie pani? Mnie też dużo uczucia kosztowało to wszystko
to mówi z ironią
— a nade wszystko dużo zdrowia. Środki podniecające tak zwaną miłość są szkodliwe, pani Lucyno. Na szczęście nie wpłynęło to źle na moją inteligencję. Może to wyznanie zmusi panią nareszcie do opuszczenia tego domu.
LUCYNA
Co za cynizm! To jest mój dom! Prawnie nie mogę was wyrzucić, ale jesteście złodzieje!
LEON
Pieniądze zostaną pani zwrócone, jak tylko moje idee zaczną mieć powodzenie ogólne.
LUCYNA
Jego idee! Bzdura, w którą nikt rozsądny nie wierzy, bzdura wymyślona przez alfonsa!
Leon rzuca się na nią i chce wyrzucić. Ale we drzwiach (wchodzą bez dzwonka) spotyka się z Zofią, ubraną w czarną balową tualetę42. Twarz Zofii jest kolorowa, ale nienormalnie — robi wrażenie bardzo umalowanej, nawet z widowni. Za nią dwóch panów w tonach czarnych i białych (twarze y compris43), we frakach, rozpiętych futrach fokowych i cylindrach