Jest soczysta larwa.

Zdębiałych koni lawiny

I oficerów zasmucone miny,

Nad losem dawno, dawno zagasłych kurtyzan.

mówi

Oprócz tego, że jestem sobą, mógłbym być: kelnerem, oficerem, albo kurtyzaną. Gdybym był kobietą, straszliwą byłbym rozpustnicą.

JÓZEF MÓZGOWICZ

Jakiż przepiękny jesteś syneczku. Podnosi z ziemi lalkę i całuje ją. Taka była moja maleńka, kiedy umarła. Taka była twoja siostrzyczka, Anzelma.

MÓZGOWICZ

deklamuje