Z innej planety zaduszek.

Napudrowałem twarz moją wielkością

I kukła jestem ohydna.

Takiego wstrętu do siebie, jak ja,

Nie miał nikt, od światów początku.

JÓZEF MÓZGOWICZ

słaniając się

Ach, jakiż śliczny jesteś syneczku!

Chodź, pójdziemy do karczmy.

MÓZGOWICZ