I przestrzeń klapła

Jak przekłuty balon.

Dech wyszedł cały. Tak nicość dyszy

Sama własną pustką

I każde coś gnębi w czasie, który stanął.

Hop! Szklankę piwa!

GREEN

Zaraz profesorze. Dobrze, że nie słyszą tych wierszy w Em. Si. Dżi. Eu.

Wyobrażam sobie, jakieby miny porobili.

MÓZGOWICZ