Za czyny świetlistych gołębi.

Gołąbki białe, marzenia dziewczynki

Na mokrej trawie zwałkonione świnki.

Tyś jeden, a ich jest tysiące.

Chciałabym ciał mieć tyle, ile myśli,

A każde ciało, by kochanków miało

Tyle, co liczb jest choćby w Alef-zero.

O, otchłań niedosiężna słóweczka: dopiero,

O, karki rozbyczone, korzące się i gnące.

Chciałabym czarne, przepalone żądze