W błękitne zawrzeć miesiące.
Zawrzeć na wieki więzienia wrzeciądze,
Które zbudował na bezdrożach świata,
Jakiś zwycięzki, tytaniczny bóg:
Dla chorych djabłów, przewrotnych aniołów
Szpital warjatów, za którego próg
Nie przejdzie mędrzec, ani książę liczb.
Tam już na wieki oddać się czarnemu,
Którego góra zrodziła ognista
I tam pozostać — biała, jako glista,