Którym się szczyci dumna Pazifaë.

Elektron niańczy w magnetycznem polu

Ślepy wzrok widma wstrzymany w swej drodze.

Względność przestrzeni wszystkie linje zgina,

A ślepiec liże bezbarwne przedmioty.

Duch, jak łza czysty, bezjakościowym rzyga wciąż fluidem...

Ludzkość, bóstw dawnych obmierzła maszyna,

Nad dawnym Tybrem spiętrza żądz wymioty,

W tygrysie fałdy, w pylniki kąkolu.

(Marabut stoi gdzieś na jednej nodze).