Kruk, znany z swoich sprawek, ma aż nadto daru,

Więc od nocy do poranku

Czycha na to bez przestanku.

Ale łabędź ostrożny, pływając po wodzie,

Długo nie uległ przygodzie.

Kruk się nareszcie do podstępu bierze,

Udaje przyjaźń nieszczerze:

Przez pochlebstwa, ulegania,

Zwolna łabędzia nakłania,

By wzgardził czem go hojna obdarza natura,