Lecz igliczka to rzecz mała,

Na igliczce świat nie stoi.

Wkrótce o szkodzie zapomniano swojej.

Jakoś znów niezadługo służącej dziewczynie,

Naparstek ginie.

Dalej zginął pierścionek z drogimi kamyki,

I brylantowe kólczyki.

Tu dopiero harmider, dom się w piekło zmienia,

Pełno było domysłów, pełno podejrzenia,

A nikomu w myśl nie wpadnie,