Coraz głośniej z płaczem woła:

„Tanio sprzedam to się przyda.

Ach widzicie jaka bieda!

Ledwie dźwigam, sił nie staje,

Wszak za marną cenę daję.”

Biada nieszczęsnemu! biada!

Nikt do niego nie zagada,

W niczyjem sercu czucie się nie wzbudzi,

Jakby nie człowiek przemawiał do ludzi.

„Kupmy, rzekł Waluś, choć nam nie potrzeba;