MLICKI

obraca się i podchodzi do niej.

Prawda? To prawda?

OLGA

cicho.

Tak, to prawda!...

MLICKI

nieprzytomnie.

A więc to prawda! Hela nie żyje!... pada na krzesło; po chwili zrywa się i podchodzi do Olgi. Myśmy ją zamordowali! My!... Ja i ty!... Ty też!... Ty też!... wybucha dzikim śmiechem. Zamordowałem ją dla ciebie. Ha, ha, ha. Dla szczęścia... dla naszego szczęścia... Zamordowałem... Ha, ha, ha! Dla szczęścia!...

OLGA