zrywa się z krzesła z dziko rozwartemi oczyma; ochrypłym głosem.
No i co? Co? Co?
MLICKI
Przyjeżdża...
Kurtyna.
AKT DRUGI
Dzień później. Ten sam pokój, co w pierwszym akcie. Zmrok coraz gęstszy; na kanapie siedzi Zdżarski i pali papierosa. Przed nim na stole kilka flaszek piwa. Helena do połowy zwrócona do Zdżarskiego, patrzy w okno. Po odsłonięciu kurtyny przez chwilę zupełna cisza.
SCENA PIERWSZA
HELENA, ZDŻARSKI.