ZDŻARSKI
Jestem nim na tyle, że nie życzyłbym sobie, byś Helenę w przepaść wtrącał.
MLICKI
Więc to będzie szczęściem dla niej, jeżeli pozostanę i będę ją nienawidził?...
ZDŻARSKI
Opamiętasz się. Pozatem Heli nie można nienawidzieć.
MLICKI
A ze mną całkiem się nie liczysz?
ZDŻARSKI
Właśnie, że się liczę. Jeżeli się ożenisz z panną Agrelli, to zmarniejesz. Kark skręcisz w tem szczęściu, do którego tak dążysz — To nie fraszka nazywać kobietę z jej przeszłością — swoją żoną.