przejęta tą samą trwogą.

To Zdżarski! Idź do drugiego pokoju, idź! Powiem mu, żeś wyszedł, że nie chcesz się z nim widzieć — idź, idź!

Powtórne dzwonienie. — Olga idzie do drzwi, dając znaki Mlickiemu, żeby wyszedł.

SCENA DRUGA

CIŻ, ZDŻARSKI.

MLICKI

stoi jak wryty i patrzy z szeroko rozwartemi oczyma ku drzwiom. Po chwili otwierają się drzwi i wchodzi Olga, za nią Zdżarski.

A!... Zdżarski... w istocie...

ZDŻARSKI

Co?... Nie poznajesz mnie?...