— Lękasz się — rzekł — ja zawsze uważałem, że ty się czegoś lękasz.

— Czy ja się lękam?

— Tak. — Gordon uśmiechnął się.

— Dlaczego się śmiejesz?

— Nie śmieję się. Kocham ludzi, którzy zawsze się czegoś lękają. To dobrze, bardzo dobrze.

— Dlaczego?

— Bo tacy ludzie... — Gordon urwał nagle i uśmiechnął się.

Przez chwilę ostro spojrzeli sobie w oczy.

Gordon spuścił oczy.

— Bo tacy ludzie do mnie należą — rzekł po chwili.