— W takim razie trzeba to zrobić po to, żeby je odzyskać.
— A jeżeli komuś zupełnie nie zależy na tym, aby swoje ja odzyskać?
— Nie można żyć bez tego ja. Człowiek musi w takim razie zginąć. A skoro już ma zginąć, to przecież obojętne, czy przedtem spełni taki czyn. Można go spełnić z różnych pobudek... ty wiesz.
— Ja nic nie wiem. Nie wiem, dlaczego mam ten czyn spełnić. Wszakże to obojętne, jeżeli go nawet nie spełnię.
— Rozumie się.
— A więc nie zrobię tego!
Gordon wzruszył ramionami.
— Jak uważasz! Jeżeli ci obojętne, czy zginiesz za kilka dni, czy za kilka lat...
Ostap długo patrzył na Gordona, jakby nieprzytomny.
— A więc istotnie sądzisz, że mnie usuną, jeżeli tego nie zrobię?