Ostap opuścił głowę, potem spojrzał na Gordona z idiotycznym uśmiechem.

— Słuchaj, nieprawdaż... Wszak ona mnie nie kocha?

— Kto?

— Hela.

— Nie!

— Czy jesteś tego pewny?

— Zdaje mi się, że tak.

Ostap rozśmiał się ochryple.

— Czy ona ciągle jeszcze jest twoją kochanką?

Gordon zaniepokoił się, oczy mu błyszczały.