oburzona

Dlaczegoś mi kłamał? Obiecywałeś mi raje, a teraz trup po moim domu chodzi...

BOROWSKI

Jak to trup?

WANDA

No, przecież od śmierci mego męża ty przestałeś żyć. Od dziesięciu lat zagłuszam się pracą, a nic to nie pomogło, tylko nuda, straszna nuda w twoim sercu, którąś sobie teraz zapełnił nienawiścią ku memu synowi.

BOROWSKI

Tak, to prawda.

WANDA

chwyta go za ręce